32-letni Tadżyk został skontrolowany w Katowicach na postoju taksówek. Podczas dokonywania kontroli przebywał w pojeździe osobowym, oznaczonym logo jednej z firm zajmujących się usługami przewozu osób. Rozpytany o cel pobytu oświadczył, iż na terytorium RP przebywa turystycznie, a pieniądze na utrzymanie dostaje od znajomych. Dodał, że aktualnie oczekuje na zezwolenie na pracę. W trakcie rozmowy cudzoziemiec oświadczył, że pojazd w którym się znajduje jest mu tylko wynajmowany, on w tej firmie nie jest zatrudniony i nie pracuje nigdzie indziej. Mundurowi jednak ustalili, że mężczyzna otrzymywał regularnie wynagrodzenie za to, że był kierowcą i przewoził osoby oraz za pracę w firmie budowlanej.
Wszystkie ustalenia potwierdzają, że cel i warunki pobytu cudzoziemca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej są niezgodne z deklarowanymi. Teraz, mocą decyzji Komendanta Placówki SG w Sosnowcu musi on opuścić terytorium RP z zakazem ponownego wjazdu na 1 rok.
Tego samego dnia w Siemianowicach Śląskich zatrzymano Nepalczyka, który okazał legitymację studencką jednej z polskich uczelni oraz oświadczył, że do Polski przyjechał w celu wykonywania pracy. Status studenta, na który powoływał się cudzoziemiec, w toku dalszej weryfikacji nie został potwierdzony, uczelnia nigdy takiej legitymacji nie wydała, a jego pobyt i praca także były nielegalne. Cudzoziemiec został zobowiązany do powrotu, a Komendant sosnowieckiej Placówki zakazał mu powrotu na 1 rok.
